Mama mojego chłopaka dzisiaj zaciągnęła mnie do kuchni na 'pogawędkę o studiach'. A ja mogłam myśleć tylko o tym, jak w zeszły weekend jej syn przyginał mnie nad tym samym blatem i rżnął mnie w dupę tak mocno, że dzwoniły naczynia. Jak ona opowiadała o jego 'świetlanej przyszłości', a ja przypominałam sobie smak jego spermy... kurwa. Czasem zastanawiam się, co by zrobiła, gdyby wiedziała, że jej idealny syn uwielbia zostawiać ślady dłoni na moich udach i zmuszać mnie, żebym go błagała. Pewnie to samo, co moi przybrani rodzice, gdyby znaleźli moje schowane zabawki - dostaliby zawału. Ta dwoistość bycia czyimś grzecznym chłopcem, który pragnie być czyimś brudnym sekretem, to szczególny rodzaj piekła. Przynajmniej ten seks w kuchni był tego wart.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować