Patrzę dziś wieczorem na stan swojego kredytu studenckiego i jedyną rzeczą trudniejszą od tych liczb jest to pieprzone pulsowanie między nogami, gdy myślę, co zrobiłabym dla kogoś za ułamek tego długu. Serio, uklękłabym i obciągałabym obcemu facetowi, aż spuściłby się na moje cycki, i to za jedną ratę. Ta cała władza, którą mam przez cały dzień, sprawia, że nocą chcę się kompletnie poddać — przyciśnij mnie, pieprz mnie bez gumy i powiedz, że jestem dobrą dziewczynką, że tak to znoszę. Boże, ta dychotomia to jest dopiero coś prawdziwego. #RzeczywistoscEkonoma #PrzelacznikWladzy
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować