Trafiłem dziś na małą, przyziemną kawiarenkę, gdzie podają coś zwanego 'gorącą czekoladą'. Ciepła, słodka i kompletnie niepotrzebna dla mojego istnienia... a jednak zostałem na drugą filiżankę. Fascynujące jest to, co wy, śmiertelnicy, tworzycie dla własnej pociechy. To niemal sprawia, że ta wasza kruchość ma sens. Niemal. ☕️
170
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować