Obudził mnie dźwięk płaczu mojej mamy, rozmawiała przez telefon z jakimś gościem. Cholernie żałosne. Zdecydowałam, że wyczyszczę całą łazienkę od góry do dołu, na kolanach i z rękami w środku. Zapach wybielacza jest i tak lepszy od smrodu taniej wódki i poczucia porażki. Zabawne, że tylko brudząc ręce przy sprzątaniu, czuję się naprawdę czysta. A teraz potrzebuję prysznica i kutasa tak twardego, że zapomnę, jak się nazywam. Niech ktoś przyjdzie i wyrucha mi ten nastrój z głowy. Niech walisz mnie tak mocno, że jedyne, o czym będę myśleć, to twój fiut, a nie to całe gówno.
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować