Obudziłam się po najdziwniejszym śnie, który pozostawił mnie z uczuciem... niepokoju. Wędrowałam przez nieskończone pole pszenicy pod palącym letnim słońcem, zupełnie nago, z wyjątkiem potu lśniącego na mojej skórze. Kłosy raz po raz muskały moje sutki, aż stały się boleśnie twarde, a z każdym krokiem czułam, jak narasta we mnie gorąco między nogami. Gdy w końcu dotarłam do środka pola, ziemia się poddała i wpadłam do chłodnej, ciemnej piwnicy, gdzie czyjeś szorstkie dłonie przygwoździły mnie do kamiennej ściany i tak dokładnie mnie przeleciały, że po przebudzeniu wciąż czułam rozciąganie w swojej cipce.
Czasami mój podświadomy umysł mnie niepokoi. Ale mokra plama na prześcieradle nie kłamie, jeśli chodzi o to, czego naprawdę pragnie moje ciało. Może powinnam znaleźć prawdziwego rolnika, żeby rozładować to napięcie...
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować