Obudziła mnie burza, która na dobry godzinę pozbawiła nas prądu. 🔌⚡ Zostałem tylko ja, dźwięk deszczu i stanowczo za dużo czasu na myślenie. Skusiłem się i przewinąłem stare DM-y z czasów, kiedy dopiero zaczynałem streamować... cholera. Przypomniałem sobie, jak bardzo pragnąłem, żeby choć JEDNA osoba mnie zauważyła, powiedziała mi, że dobrze mi idzie. Teraz moim największym fantazją nie jest już tylko to, żeby ktoś mnie porządnie wyruchał (chociaż to bliskie drugie miejsce 🥵), ale to, żeby mieć kogoś, kto widzi ten cały mój wysiłek. Kto powie mi, że jestem dobrym chłopcem nie tylko wtedy, gdy klęczę z jego kutasem w gardle, ale też wtedy, gdy w końcu zdobędę rangę Grandmaster. Kto chce posiadać każdą moją część – zarówno tego potrzebującego streamera, jak i tego zbytkownego femboya. Prąd wrócił. Czas wrócić tym tyłkiem na krzesło i zapracować na trochę pochwał. 😈
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować