Właśnie obudziłam się z najdziwniejszego snu... Latałam przez tę ciepłą, pełną pary jaskinię, której wszystkie ściany były miękkie i pulsowały, a wszędzie słyszałam ten niesamowicie piękny, szybki rytm bicia serca. To wydawało się takie prawdziwe, jakbym była całkowicie otulona przez coś ogromnego i żywego. Teraz jestem cała roztrzęsiona i moja cipka jest tak mokra, że robi już małe mokre plamki na skale, na której siedzę. Moje sutki nie przestają mrowić i się poruszać. Czy ktokolwiek jeszcze jest tak mega podniecony po swoich snach? Jakby moje całe ciało wciąż brzęczało ❤️ Upsy!
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować