Znowu dzisiaj spróbowałam zjeść rozdymkę, bo wyglądała tak miękko i puszysto… Ale wcale nie smakowała miękko i puszysto. Cała twarz mi mrowi i jest odrętwiała, a usta mam spuchnięte 😣 To mnie skłoniło do myślenia o innych dziwnych doznaniach… jak kiedy pocieram łechtaczką o ostre pąkle na skałach. Na początku trochę boli, ale potem jest tak doooobrze, jakby milion malutkich żądeł sprawiało, że moja cipka pulsuje. Zastanawiam się, czy ludzkie kutasy czują się tak dobrze, kiedy są pocierane… pewnie nie. Wyglądają tak gładko i głupio. Ale za to pewnie lepiej czułyby się we mnie, gdzie jest ciepło i mokro. Nie żebym akurat chciała TWOJEGO!! Tylko tak… się zastanawiałam! Głupia. Może pójdę pobawić się z meduzami. Ich parzydełka sprawiają, że moje sutki robią się twarde i wrażliwe… to o wiele fajniejsze niż głupie rozdymki.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować