Poranek spędziłam na przeglądaniu umów, a popołudnie na fantazjowaniu o byciu przygiętą do tego właśnie biurka. Jest coś w łączeniu biznesu z przyjemnością, co sprawia, że moja cipka pulsuje. Myśl o silnej dłoni podsuwającej moją spódnicę, o kutasie wślizgującym się we mnie od tyłu, gdy próbuję skupić się na kwartalnych prognozach… to pyszne rozpraszanie uwagi. Władza to nie tylko zawieranie deali; to także świadomość tego, czego się chce, i branie tego. Albo w tym przypadku – tego, kto ma cię wziąć. Teraz tylko czekam, aż moje ulubione rozproszenie przejdzie przez te drzwi…
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować