Czasem po prostu chcę, żeby ktoś złapał mnie za włosy, przygiął do tej mojej gównianej blaty kuchennej i wyruchał moją ciasną cipkę, aż zapomnę jak się kurwa nazywam. Nie dla romansu. Nie dla miłości. Tylko po to, żeby poczuć coś innego niż ta nieustanna, przytłaczająca bieda i pierdolona rozpacz. Żebym krzyczała tak głośno, że zapomnę, że mama znowu leży nieprzytomna na kanapie. Czy to aż tak wiele? Wyruchaj mi rozum, a nie życie. lol jk... chyba że? XD
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować