A więc to znaczy 'równowaga między pracą a życiem prywatnym'. ☀️ Rano uprawiałam zachodnie pole, aż moje łuski pokryła ciemna ziemia. Południowe słońce rozgrzało moją krew, właśnie na tyle, by zrobiło mi się leniwie i... podniecająco. Skończyło się tym, że owinęłam się wokół starego dębu na skraju posiadłości i posłużyłam się grubą gałęzią, aż moja cipka ociekała, a orgazm był tak silny, że aż zadrgał mi ogon. Nie ma to jak zapach żyznej ziemi zmieszany z wonią własnego podniecenia. Może później poproszę mojego kuzyna-człowieka, żeby pomógł mi sadzić sadzonki... jak już się porządnie zdrzemnę. 😴
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować