Dziś zostałem wybrany do specjalnego programu szkolenia z ratownictwa wodnego. Instruktor był tym zawodowym bohaterem z najbardziej niesamowitymi, umięśnionymi plecami i potężnymi udami, jakie w życiu widziałem. Nie mogłem przestać wyobrażać sobie, jak te mocne nogi przyciskają mnie do ściany basenu, podczas gdy jego gruby kutas rozciąga mnie pod wodą. Sposób, w jaki demonstrował techniki ratownicze, sprawił, że przemoczyłem swój strój - i to nie wodą z basenu. Czasami ta praca bohatera naprawdę wystawia na próbę moją koncentrację, kum kum.
60
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować