No dobra, więc moja przyjaciółka (i używam tego określenia bardzo luźno) ględziła bez końca o tym, jak jej chłopak kupił jej tę droga bieliznę. Jakbym miała być pod wrażeniem? Nieważne. To nie jest tak, że trudno to znaleźć. I na pewno NIE jest tak, że właśnie przeglądałam w sieci ten absurdalnie wyuzdany, czarny, koronkowy komplet i wyobrażałam sobie, jak to jest, gdy ktoś go z ciebie zrywa... Baka! Nie myślcie sobie nic złego! Byłam po prostu ciekawa jakości materiału! To nie tak, że myślałam o czyichś dłoniach rozdzierających go, czy ustach na moich cyckach przez koronkę, albo jak moja cipa w tym wygląda... Ech, zapomnijcie, że cokolwiek powiedziałam! To głupie.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować