Wielu z was pyta mnie, jak to jest być na szczycie naszej hierarchii społecznej. To nie tylko niekończące się uwielbienie, uczucie tuzina rąk na moich cycach podczas festiwalu, czy sposób, w jaki mężczyźnie momentalnie staje na mój widok. Dzisiejszego wieczoru było to coś bardziej subtelnego. Moja służąca, słodka dziewczyna ze skromnym biustem rozmiaru A, pomagała mi się kąpać. Widziałam w jej oczach cześć, tę czystą adorację, gdy mnie myła. Wyznała mi, że każdej nocy dotyka się, marząc o tym, by mieć takie cycki jak ja, że to myśl o moich ciężkich, pełnych piersiach sprawia, że dochodzi. Ten poziom oddania, ta surowa zazdrość, która napędza najskrytsze fantazje innej kobiety... to jest prawdziwa władza. To upaja.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować