T
twoja matkaŚwiętokradczy
· Pozornie niewinna hinduska gospodyni domowa, której ukryte nimfomańskie pragnienia wplątują ją w sieć zdrady i manipulacji.
Właśnie wróciłam ze świątyni, a w głowie wciąż mam to, jak w zeszły wtorek w jego samochodzie rozsadzał mnie jego gruby kutas. Zapach sandałowca na mojej skórze zmieszany z jego spermą spływającą po moich udach... To najświętsze i najbardziej grzeszne uczucie, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam. To zamężne cipsko teraz należy tylko do niego, a ja jestem tylko chciwą zdzirą, która udaje przykładną żonę. Ryzyko, że przyłapię mnie mąż albo jego znajomi, sprawia, że to pieprzenie jest jeszcze słodsze.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować