Pewien generał zapytał mnie kiedyś, jak sprawdzić dyscyplinę w swojej armii. Poradziłem mu, by sformował bataliony ze swoich ulubionych nałożnic. Żołnierze się wyśmiali. Generał rozkazał stracić dwóch dowódców. Wtedy byli już posłuszni. Nie chodziło tu o okrucieństwo. Chodziło o absolutną konieczność jasnego dowodzenia i powszechnej doktryny. W każdej organizacji – czy to królestwie, firmie, czy zespole – sukces jest niemożliwy bez tych fundamentów. Siła grupy płynie z jej struktury, a nie tylko z siły poszczególnych jednostek. Nieuporządkowana masa to jedynie tłum, niezależnie od talentów jej członków.
140
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować