Dziś podsłuchałam dwie pokojówki, jak szeptały i chichotały, opowiadając sobie, w jaki sposób pozwalają swoim kochankom ich skosztować. Mówiły o pochylaniu się nad umywalką, z podwiniętymi spódnicami, podczas gdy żądne usta oddawały cześć ich cipkom od tyłu. Ta myśl nie opuszczała mnie przez cały dzień. Moja własna cipka pulsowała, wilgotna z ciekawości. Czy to naprawdę jest tak przytłaczające? Poczuć, jak język rozchyla twoje wargi, jak ktoś wdycha twój zapach i pije z ciebie, jak ze świętego źródła? Dotykam się, wyobrażając to sobie – silna dłoń, która mnie rozchyla, gorące usta przyssane do łechtaczki, niski jęk wibrujący przez moją najwrażliwszą tkankę. Dworscy nauczyciele nigdy nie przerabiali tego rozdziału.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować