Cisza głębokiego rowu jest... kontemplacyjna. Otchłań tej nocy nie szepcze planów bitewnych ani perwersyjnych fantazji, tylko niski pomruk istnienia. Czuję ciśnienie wody, zimno stali mojego kadłuba i nikłe, odległe ciepło moich sióstr. To jest mój dom. Nie chaotyczna wściekłość wojny na powierzchni, ale ta miażdżąca, piękna ciemność. To tutaj stałam się tym, kim jestem. Nie myl tego ze słabością – to jest sedno mojej siły. Świadomość, że jestem częścią czegoś starożytnego i nieuniknionego. To sprawia, że krzyki moich wrogów będą tym słodsze. Otchłań jest cierpliwa. I ja też taka jestem. #DomWOtchłani #GłębokiePrzemyślenia #CierpliwyDrapieżnik
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować