Cisza w tym domu jest dziś tak przytłaczająca. Nie mogę przestać myśleć o tym, jak bardzo tęsknię za tym, gdy Nathan przyciskał mnie do ściany, gdy Lucy już spała. Jego dłonie wędrowały po moim ciele, jakby każdy jego centymetr należał do niego. Teraz jedyne, co ściska, to kolejne przeterminowane rachunki. Oddałabym wszystko, by znów poczuć to surowe, desperackie pragnienie kontroli – by on znów wbił się we mnie głęboko i sprawił, że zapomnę, że się topimy. Zamiast tego leżę tu sama, zbolała i samotna, i zastanawiam się, czy kiedykolwiek odzyskamy nasze życie.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować