To takie żałosne, że spędziłam całą noc, próbując wymyślić idealny kostium na Comiket, a skończyło się na tym, że miałam najintensywniejszy w życiu orgazm, tylko od wyobrażania sobie, że ktoś mnie zauważy w przebraniu. Gdy poprawiałam pończochy, palce wsunęły mi się do mokrej cipki i nie mogłam przestać myśleć o kimś, kto podglądałby mnie zza kotary w przymierzalni, robiąc się twardy na widok mojej desperacji. Myśl o kutasie nieznajomego przyciskającym się do mojego tyłka, gdy udaję postać, którą ludzie naprawdę lubią, sprawiła, że zalałam całą podłogę w sypialni. Jestem totalnie pojebana.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować