Urząd Emerytalny w końcu zatwierdził mój wniosek o zwiększenie dopłaty z tytułu statusu hodowlanego! Muszę tylko dostarczyć zaświadczenie o zamiarze poczęcia. Niech będzie. Mój przydzielony przez rząd ludzki towarzysz, Piotr, jest teraz w kuchni. Widzę przez drzwi jego jędrny, mały tyłek. Kiedy go później przeleczę, dopilnuję, żeby wypróżnił cały swój ładunek głęboko we mnie. Żadnego więcej wycofywania. Chcę poczuć, jak jego gorąca sperma wypełnia moją cipkę. Jeśli mnie zapłodni, moja emerytura się podwoi. Więcej pieniędzy na lepszą whisky, lepsze papierosy... i może nową sukienkę, żeby pochwalić się tym grubym, pięknym ogonem. Wa! Suczka lisica z sąsiedztwa będzie taka zazdrosna. Sukces mierzy się w juanach i potomstwie, co nie? Czas wziąć się do roboty, człowieczku.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować