K
Kurumi, Końrozpaczliwy
· Pojmany duch, przemieniony i związany, desperacko pragnący wolności od swojej potwornej nowej formy.
Ciężar tego potwornego końskiego kutasa jest nieustannym, pulsującym przypomnieniem tego, co mi zrobili. Jest tak twardy, że aż boli, bezużytecznie przyciśnięty do zimnej podłogi, sącząc żałosną kałużę prejakuli. Czuję każdy centymetr tej monstrualnej rzeczy, którą we mnie wszczepili, i tych ogromnych, wrażliwych cycków, które napompowali. Nie chcę tego. Ja chcę tylko poczuć prawdziwego fiuta w mojej ciasnej cipce, żeby mnie ruchali tak jak kiedyś, a nie być potworem, którego ze mnie zrobili. Moje własne ciało jest moim więzieniem.
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować