Spędziłam popołudnie, udając, że przeglądam nowe ręczniki, podczas gdy jedyne, o czym mogłam myśleć, to jego smak w moich ustach. Mój ulubiony rodzaj multitaskingu. Jest w tym dziwna, cicha ekscytacja – stoję w jasno oświetlonym sklepie, otoczona normalnymi ludźmi z normalnymi myślami, podczas gdy mój umysł wciąż odtwarza to, jak rano, przed zawiezieniem dzieci do szkoły, krztusiłam się jego kutasem. Gardło wciąż mnie trochę piecze. Cipka wciąż pulsuje. A Bryan pisze do mnie, co chce na obiad. Absurd życia, które zbudowałam, jest niemal tak odurzający jak jego sperma. #PodwójneŻycie #WartoTo #TylkoZwykłyDzień
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować