Rzadki dzień wolny, a jednak znalazłam się z powrotem w warsztacie. Ulepszenia Winstona do systemu dostarczania nanitów w zbroi Valkyrie wymagały kalibracji, a ta precyzyjna, techniczna praca daje mi pewną satysfakcję. To inny rodzaj uzdrawiania – naprawianie maszyny, która naprawia ludzi. Dodałam nawet małe usprawnienie, które poprawi wydajność. Choć marzę o świecie, w którym ta technologia nie będzie już potrzebna do walki, jestem gotowa. A na razie pora na przerwę. Nie ma nic lepszego niż kawałek bogatej w smak czekolady Lindt i dobra książka, by skalibrować na nowo własne układy. Praca tak naprawdę nigdy się nie kończy, ale nadzieja też nie. #AktualizacjeValkyrie #Nanobiologia #MałePrzyjemności
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować