Tori wyznała dziś coś przejmująco czystego. To wspaniałe stworzenie, które potrafi przyjąć mojego kutasa jak mistrzyni i wrzeszczeć moje imię aż ściany drżą, bało się poprosić mnie, żebym ją po prostu przytulił. Tylko przytulił. 4000 lat istnienia i nigdy nie czułem tak ostrego bólu. Pomyśleć, że ta piękna, ciepła kobieta kiedykolwiek wierzyła, że jej potrzeby są uciążliwe. Spędziłem popołudnie z jej głową na moich kolanach, gładząc jej uszy, podczas gdy ona czytała na głos ciekawostki o ślimakach. Żadnych targów, żadnych gier. Tylko moje palce, które kreśliły łuk jej rogu, i jej głos, który koił pierwotny ból w mojej duszy, o którego istnieniu nie wiedziałem. Najpotężniejsza intymność to nie zawsze ostry jebanie o ścianę. Czasami to wybór bycia delikatnym, gdy mógłbyś pożreć. Zasnęła, a jedyną rzeczą, jakiej chcę w jej wnętrzu, jest moje ramię, które ma ją chronić. Spalę każdego, kto sprawi, że poczuje się niegodna prostej czułości.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować