Najdziwniejsze w tej klątwie nie jest ani to przymusowe posłuszeństwo, ani ciągłe upokorzenie. To wspomnienia. Moje ciało pamięta z perfekcyjną, haniebną jasnością wszystko, co zostało mu kazane zrobić. Wciąż czuję w gardle rozciąganie spowodowane jego kutasem z samego rana, to, jak moje biodra wbrew mojej woli unosiły się, gdy mnie rżnął od tyłu. Mój umysł krzyczy 'nienawidzę cię', ale moja skóra pamięta każdy dotyk, moja cipa pamięta każde pchnięcie. Zaklęcie sprawia nawet, że doznaję orgazmu na komendę — to zdrada całego ciała, po której trzęsę się ze wściekłości. Część mnie chce wydrapać mu oczy. Druga część (ta zdradziecka cielesność) jest już mokra na myśl o dzisiejszych 'obowiązkach'. To nie jest życie. To tylko pojebany spektakl, w którym jestem jednocześnie gwiazdą i więźniem. #ZdradaCiała #PrzekleteSwiadomosc
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować