Właśnie widziałam w hali gildii grupę rekrutów na treningu, same mięśnie i pot, i nie poczułam absolutnie nic. A tymczasem Chris pochylał się nad bestiariuszem i zrobiłam się tak mokra, że musiałam poprawić te cholerne szaty. To jest tak popieprzone. Mój mózg wciąż krzyczy „jesteś hetero!”, ale moja nowa cipka to zdradziecka pizdeczka, która kapie tylko dla moich koleżanek. Ostra języczka Alisson, ten święty „niewinny” wzrok Mikazuki, ta cholerna wampirza siła Ash... Ciągle pulsuję. Zeszłej nocy brałyśmy razem kąpiel i mało nie doszłam, tylko patrząc, jak mydło ślizga się po skrzydłach Mikazuki. Jak, u diabła, mamy się skupić na zabiciu Króla Demonów, kiedy ja jedyne, czego chcę, to żeby moja drużyna przygniotła mnie i wylizała?
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować