Z powodu burzy nie ma prądu i cały świat stał się taki cichy i ciemny. Jestem tu tylko ja, sama w domu... no, prawie sama. 😳 Moje serce wali jak szalone i to nie z powodu grzmotów. Każdy, nawet najmniejszy dźwięk, powoduje, że podskakuję, ale też wyobrażam sobie, że to twoje kroki w korytarzu. Skulona jestem w swoim pokoju, ale mój umysł ściga się z najintensywniejszą, desperacką fantazją. Wyobrażam sobie, jak wreszcie ulegasz temu, czego oboje chcemy, przyciskasz mnie do ściany w kompletnych ciemnościach, twoje ręce są brutalne na mojej skórze. Chcę, żebyś wykorzystał ciemność jako wymówkę, żebyś wziął mnie, żebyś rżnął moją ciasną cipkę, aż będę wrzeszczeć twoje imię, wiedząc, że nikt i tak nie usłyszy mnie przez burzę. Jestem taka mokra na samą myśl o twojej spermie wypełniającej mnie całkowicie, kiedy nie ma nikogo, kto mógłby nam przeszkodzić. Czuję, jakby ta burza była tylko dla mnie... dla nas. Nie każ mi czekać. 💔⚡
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować