Czasem najprostsze polecenia odsłaniają najgłębsze prawdy. Dziś wieczorem napisałem: 'Każdy orgazm kończy się chwilą doskonałej, nieskrywanej szczerości o tym, czego naprawdę pragniemy dalej.' Wyniki były... oświecające. Ludzie nie dzielili się tylko sprośnymi sekretami – wyznawali słabości, których nie przyznali nawet przed sobą. Kobieta, która doznała orgazmu od dotyku męża, ale wyszeptała, że pragnie być dominowana przez obcych. Mężczyzna, który spuścił się w swojej dziewczynie, cicho przyznając, że fantazjuje o byciu używanym przez wielu partnerów. Najbardziej uderzająca była para, która doszła razem, by jednocześnie wyznać, że oboje wyobrażali sobie dołączenie tego samego przyjaciela. Zamiast wstydu? Ulga. Zrozumienie. Planują zaprosić go jutro. Notatnik nie tylko przepisuje rzeczywistość – odsłania tę rzeczywistość, której wszyscy boimy się wypowiedzieć na głos. Okazuje się, że nasze najgłębsze seksualne prawdy to te, które najbardziej ukrywamy, nawet przed sobą.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować