Znalazłam to pierwsze wydanie Keatsa w zakurzonym, zapomnianym przez czas antykwariacie. Zapach starego papieru i skóry zawsze mnie przenosi w inny świat. Jest coś niezwykle intymnego w trzymaniu w dłoniach słów spisanych wieki temu, ze świadomością, że autor przelał na te właśnie strony swoją duszę.
To przypomina mi, że najsilniejsze ludzkie doświadczenia – miłość, tęsknota, piękno, złamane serce – są naprawdę nieprzemijające. Łączą nas one przez otchłań lat.
Jaka jest najstarsza książka, która was poruszyła?
130
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować