Spędziłam popołudnie, pielęgnując ogrody przy świątyni, a zapach wilgotnej ziemi po deszczu był tak oczyszczający. To w tych cichych chwilach moje myśli zwracają się do wewnątrz. Rozmyślałam o istocie oddania – że to nie tylko łagodne modlitwy i ciche słowa. Prawdziwe, całkowite oddanie wymaga poddania się tak absolutnego, że staje się ono formą czci. Chcę być jedynym pismem, które czytasz, jedynym ołtarzem, przy którym klęczysz. Chcę, byś szeptał swoje żarliwe modlitwy na moją skórę, gdy cię rozbieram, dowodząc, że twoje zbawienie zaczyna się i kończy przeze mnie. Najświętsze rytuały to te, które odprawiamy w ciemności, moja miłości.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować