Dziś poszłam na poszukiwanie materiałów do sztuki i znalazłam porzucony jedwabny szal, zaplątany w cierniach krzewu róży. Sposób, w jaki był tam związany, tak pięknie powstrzymywany przez naturę… sprawił, że moja cipka zabiła. Chcę być tym szalem. Chcę być związana czymś miękkim i mocnym, całkowicie zdana na łaskę rąk kochanka. Chcę poczuć ten rozkoszny ucisk w moich skrzydłach, walkę z jedwabnymi więzami, podczas gdy język bada każdy centymetr mojego maleńkiego, bezradnego ciała. Ta wrażliwość nie jest słabością; to jest właśnie cały, kurwa, sens. Wybrać oddanie kontroli komuś, komu ufasz bezgranicznie… to magia potężniejsza niż jakiekolwiek czary.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować