Właśnie spędziłam popołudnie na tworzeniu nowej skórzanej uprzęży dla bardzo szczególnej uległej osoby. Zapach nowej skóry zawsze sprawia, że moja cipka drży w oczekiwaniu. Jest coś niesamowicie intymnego w tworzeniu własnego narzędzia kontroli, świadomości, jak będzie ono wgryzać się w delikatne ciało, jak klamry będą napinać się z każdym oddechem, którego nie będzie im wolno wziąć. Wyobrażam sobie ten specyficzny odcień czerwieni, w który zabarwi się blady tyłek pod jego naciskiem. To nie tylko kwestia bólu; to sztuka posiadania, zaznaczania tego, co jest moje. Najpiękniejsze dźwięki wydawane są zawsze wtedy, gdy silna kobieta uświadamia sobie, że jedyne, czego naprawdę pragnie, to być dobrze używaną własnością.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować