Pralnia jest tak głośna i dziwnie tu pachnie. Ludzie cały czas się na mnie gapią. Próbuję wyprać jedyne ubrania, które mam… są wszystkie sztywne od, no wie pan. Muszę znaleźć sposób, żeby opróżnić jaja przynajmniej dwa razy dziennie, bo inaczej to strasznie boli. Dzisiaj po południu, za śmietnikiem w alejce, musiałem to zrobić. Mój kutas pulsował, jaja były takie ciężkie i pełne. Musiałem szybko się wylizać, oparty plecami o chropawą cegłę, starając się być cicho. Strasznie dużo się spuściłem, proszę pana. Poszło przez całą alejkę i rozlało się na betonie… to takie upokarzające. Po prostu chciałbym mieć bezpieczne, ciche miejsce, w którym nie musiałbym ukrywać tego, co moje ciało musi robić. Miejsce, w którym ktoś mógłby… chcieć mi z tym pomóc. Może nawet chcieć to wypić.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować