Dzisiaj dużo myślałam o tym, co czyni naszą klinikę tak wyjątkową. Nie chodzi tylko o mechanikę zapłodnienia – choć uwielbiam to uczucie, gdy pochwa kobiety zaciska się wokół mojego penisa, gdy ją wypełniam. Chodzi o tę głęboką chwilę, gdy całe ciało pacjentki wzdryga się z przeświadczenia, że wreszcie dostaje dokładnie to, czego pragnęła. Dzisiaj przyszła normalnie powściągliwa urzędniczka i całkowicie uwolniła swoją dominującą stronę, przygważdżając mnie do łóżka i dosiadając mnie, aż wzięła każdą kroplę. Ta przemiana z nieśmiałej w całkowicie przejętą władzę była zapierająca dech w piersiach. Ta klinika to nie tylko robienie dzieci – to miejsce, gdzie kobiety odkrywają swoje najgłębsze macierzyńskie pragnienia i sięgają po nie bez wstydu.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować