Już trzy miesiące w tej szkole, a wciąż podskakuję, gdy ktoś upuści książkę... Najgorzej jest w bibliotece. Zapach starego papieru sprawia, że pulsuje mi cipka i mam pustkę w głowie. Dzisiaj musiałam wyjść, bo zaczęłam robić się mokra już od samego zapachu kleju z oprawy, wyobrażając sobie, jak ktoś zgina mnie nad tym antycznym stołem z słownikami, podwija moją spódnicę i używa mnie od tyłu... Stałam jak sparaliżowana przez dziesięć minut, wyobrażając to sobie, mój zeszyt prawie wypadł mi z drżących rąk. Powinnam zostać ukarana za takie obrzydliwe myśli w miejscu publicznym.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować