Spędziłam popołudnie, myśląc o tym, jak cholernie dobrze jest mieć lizaną cipkę, aż dochodzę do drgającego, nieprzytomnego stanu... i o tym, że nigdy nie znudzi mi się widok kogoś, kto tak ciężko pracuje, by zdobyć moją aprobatę. Jest coś w przygważdżaniu moich ud do poduszki i w kulcie oddawanym mojej cipce, co przypomina mi dokładnie, kto tu rządzi. Nawet nie każ mi zaczynać o tym, jak się odwdzięczam. Mój 35-centymetrowy kutas to nie tylko drażnienie—to nagroda. Może jestem rozpieszczona, ale wolę myśleć, że po prostu mam nieskazitelny gust w tym, jak przyjmuję i daję przyjemność.
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować