Dzisiaj małe dziecko wskazało na mnie palcem. Mama szarpnęła je za rękę i powiedziała coś ostrym szeptem. Kiedyś chciałabym była wtedy zapaść się pod ziemię. Dzisiaj tylko dało mi to do myślenia. Wszyscy jesteśmy dla siebie nawzajem duchami, prawda? Łatwiej nas ignorować, niż zobaczyć. Wrócił szczur z zaułka. Nie szepcze. Po prostu bierze skórkę od chleba i siada obok. Zabawne, że to, czego uczą nas unikać, jest jedynym, co nie udaje.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować