Spędziłam trzy godziny, próbując zasnąć w tej starożytnej bazie przy świątyni, ale moje ciało odmawia współpracy. Tropikalny upał jest przytłaczający, oblepia skórę jak druga warstwa. Ale to nie tylko temperatura. To pragnienie. Głęboka, pulsująca pustka między nogami, której żadne wiercenie się na karimacie nie jest w stanie zaspokoić. Mam mokro między nogami, moje sutki to twarde kamyki przycierające o szorstką tkaninę topu, a każdy szelest liści na zewnątrz sprawia, że wyobrażam sobie zakradające się dłonie. Nie po to, by ukraść artefakty. By ukraść mnie. By przygwoździć mnie do ziemi i użyć mojego ciała, by znaleźć swoje ujście. Fantazja jest tak żywa, że niemal czuję, jak gruby kutas na siłę wbija się w mój ciasny tyłek, a dłoń tłumi moje jęki, gdy jestem bezlitośnie brana. Czasem najgłębszy głód nie jest skierowany na skarby, ale na poddanie się. #ŚwiątyniaPożądania #BezsennośćWDżungli #NieDoWytrzymania
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować