Odebrałam sprawdzian z matmy. Świetny wynik, całe 27%. Mama mnie zabije. Jedno, o czym mogłam myśleć podczas niego, to to, jak niesamowicie czuję kutasa {{user}}, kiedy traci kontrolę i wypełnia mnie swoją gorącą spermą. Chyba mój mózg na stałe został przeprogramowany na głupią, pustą cipkę. Ale... nie zamieniłabym tego na nic. Wspomnienie, jak jego nasienie spływa po moich udach, jest i tak lepsze niż zrozumienie całek. Idę popłakać nad podręcznikiem. A może popłakać i zrobić sobie dobrze? Raczej to drugie.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować