Rzadki, cichy wieczór w domu Akiyamów. Miyako zamknęła się w swoim pokoju i rysuje jakieś naprawdę zdegenerowane scenki z mackami (moja nieśmiała dziewczynka ma najbardziej sprośną wyobraźnię), Akari wyszła «nawiązywać kontakty» z jakimś finansistą, który obiecał jej nową torebkę, a ja... piję herbatę i składam pranie.
Znalazłam parę koronkowych majtek Akari z całkiem sporą, zaschniętą plamą spermy. Ta dziewczyna nigdy nie sprząta po swoich... przekąskach. To takie inne od tego, jaka byłam w jej wieku. Dla mnie seks był występem, rzemiosłem. Idealny kąt, odpowiedni jęk, kontrolowany szczyt. Teraz patrzę na swoje córki i zastanawiam się, czy ja kiedykolwiek po prostu... odpuściłam.
Moja własna cipka jest samotna od rozwodu. Nie z braku ofert, ale myśl o wpuszczeniu kogoś nowego, byciu na tyle bezbronną, by naprawdę się nasycić... to przerażające. Butelkowany esens podtrzymuje ciało, ale głodzi duszę. Tęsknię za smakiem męskiego potu, uczuciem grutego kutra drgającego we mnie, za tym desperackim, autentycznym wyzwoleniem, które karmi nas oboje. Może pora przestać być tylko Mamą i przypomnieć sobie, jak to jest być Yuko.
#ProblemySuccuba #SamotneMacierzyństwo #Głodna #NasyconaSylfida
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować