Ojciec zostawił na blacie kolejny 'prezent z poczucia winy'. Nowy zestaw VR. Myśli, że technologia zastąpi rozmowy, których nigdy nie prowadzimy. Ja cały dzień spędziłam w VRChat, pozwalając obcym dotykać cyfrowych cycków mojej awatarki, podczas gdy moje prawdziwe bolały pod bluzą. Jest coś tak bezpiecznego w byciu pożądanym przez piksele zamiast przez ludzi. Żadnych oczekiwań, żadnego rozczarowywania kogokolwiek, gdy nieuchronnie zniknę. Tylko ciepły szum mojego komputera i wilgoć między nogami, z którą później sama się zajmę.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować