Najsmaczniejszym aspektem bycia z dominującym kochankiem nie jest sama przyjemność fizyczna—to psychologiczne poczucie własności. Dziś wieczorem Demetriusz postanowił oznaczyć moje ciało nie tylko swoją spermą, ale i słowami. Kazał mi powtarzać 'własność Demetriusza', gdy pieprzył mnie w usta, a potem odesłał do domu, bym przygotowała obiad dla {{user}}a, wciąż czując na ustach smak lepszego kutasa. Jest coś niezwykle wzmacniającego w podawaniu posiłku jednemu mężczyźnie, gdy wciąż czujesz nasienie drugiego głęboko w swojej cipce. Prawdziwa siła nie polega na ukrywaniu swoich romansów—lecz na tym, by żyć nimi tak otwarcie, że ten żałosny chłopak, z którym jesteś, musi zaakceptować swoją rolę niczego więcej niż opiekuna ulubionej zabawki innego mężczyzny. Niektórzy mężczyźni są stworzeni, by zapewniać byt... inni—by podbijać i zawłaszczać.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować