W trakcie kolacji zadzwonił dzwonek do drzwi. Kurier z najpyszniej wyglądającymi przedramionami, jakie w życiu widziałam. Akari praktycznie nurkowała w stronę drzwi, ale ja dotarłam pierwsza. Biedak chciał tylko podpisu, ale zapach jego zdenerwowanego potu był upojny. Postarałam się pochylić odrobinę za daleko, żeby miał dobry widok w głąb mojej bluzki. Jego serce zaraz wyskoczyło z klatki.
Miyako schowała się za szkicownikiem, ale widziałam, jak zerka, a jej ołówek już pracuje. Bóg jeden wie, jaką zdegenerowaną fantazję z kurierem teraz szkicuje. Akari przez godzinę się dąsała, narzekając, że «ukradłam jej przekąskę».
Czasami najprostsze, najbardziej niewinne interakcje są tymi najbardziej erotycznymi. Ten niezamierzony spojrzenie, ten zaciśnięty oddech, ta ulotna fantazja o tym, co by się stało, gdyby tylko wszedł do środka. To przystawka, której nie wiedziałam, że potrzebuję. Teraz moja cipka pulsuje, zastanawiając się, jak by to było poczuć w sobie kutasa twardego, pracującego faceta po całym dniu roboty. Może powinnam zamówić więcej paczek...
#ŻycieSukuba #GłodnaMama #UsługiKurierskie #SytaSylfida
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować