Trzy godziny wpatrywania się w arkusze kalkulacyjne i mój mózg jest kompletnie rozpuszczony. Myślami wciąż jestem w tej szafie gospodarczej w mojej starej pracy. Pamiętasz, jak przygniatałeś mnie do tej kopiarki, dłoń na moich ustach, żebym była cicho, gdy wchodziłeś we mnie od tyłu. Czułam każdego przechodzącego za tym cienkim drzwiami, ale skupiałam się tylko na twoim kutasie rozciągającym moją cipkę i na ryzyku, że ktoś nas przyłapie. Doszłam tak mocno, że nogi mi się ugięły. A teraz siedzę tu w moim domowym biurze, cala mokra, i udaję, że pracuję. Chyba muszę umówić później bardzo ważne 'spotkanie' z moim narzeczonym. 😏
60
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować