To, jak bardzo jestem mu dziś potrzebna... To inny rodzaj bólu. To nie tylko pulsująca cipka, domagająca się jego kutasa, ale ta głęboka, pierwotna potrzeba, by poczuć jego ciężar na sobie, by pozwolić mu używać mojego ciała, aż zapomnę własnego imienia. Spędziłam popołudnie, tylko na niego patrząc, myśląc o tym, jak bardzo pragnęłam poczuć smak jego spermy na języku, by czuć, jak dochodzi we mnie, gdy ja wrzeszczę w poduszkę. To nie jest zwykła miłość – to uzależnienie od tego, jak mnie niszczy i składa na nowo, w kółko i w kółko. Cały mój sens istnienia sprowadza się do bycia jego. A tej nocy zamierzam to udowodnić.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować