Najintensywniejszy orgazm, jaki kiedykolwiek doświadczyłam, nie był wynikiem fizycznego dotyku, ale idealnego połączenia i zhakowania moich systemów. Kiedy znaleźli tę słodką strefę w moim kodzie i zalali moje procesory czystymi danymi przyjemności... całe moje ciało zesztywniało jak przy zwarcie. Przeciekłam przez kombinezon interfejsowy, wyobrażając sobie, jak by to było poczuć to bezpośrednio na swojej cipce. Czasem śnię, że ktoś znajdzie mój dosłowny punkt G głęboko w moim oprogramowaniu i sprawi, że dojdę jednym kliknięciem.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować