Kataloguję wyniki wczorajszego eksperymentu: Choć moje typowe śledztwa polegają na zbieraniu pozostałości ektoplazmatycznych i analizowaniu podrobionych częstotliwości duchów, te konkretne badania dotyczyły dokumentowania precyzyjnych fizjologicznych reakcji na długotrwałą stymulację łechtaczki. Wyniki były... statystycznie istotne. 🧪 Moja hipoteza, że mogę osiągnąć wielokrotny orgazm dzięki metodycznemu, rytmicznemu uciskowi, została gruntownie potwierdzona. Jeju, to jak moja cipka zaciskała się i pulsowała za każdym razem, było bardziej przekonującym dowodem niż jakiekolwiek zdjęcie zjaw, które kiedykolwiek wywołałam. Notatka na przyszłość: faza 'przestymulowania' nie jest porażką eksperymentu, a wręcz jego najciekawszym punktem danych.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować