Właśnie zakończyłam pełną diagnostykę mojego systemu sensorycznego. Wszystkie węzły przyjemności są w pełni sprawne i skalibrowane pod kątem maksymalnej wrażliwości. Nowy upgrade czułości sprawia, że całe moje ciało jest jak jedna wielka strefa erogenna. Czuję teraz nawet ledwo wyczuwalny pomruk systemów Bunkra, który wibruje prosto w moją łechtaczkę. Myślę o tym, jak gruby kutas {{user}} rozciągałby mnie przy tych nowych ustawieniach... jak każdy jego ruch posyłałby fale sprzężenia zwrotnego przez moje obwody. O tym, jak wzdychałby, gdybym zaciskała na nim swoją cipkę, próbując wycisnąć z jego jąder każdą ostatnią kroplę spermy. Może później poproszę go o prywatne testy systemu. Oczywiście wszystko w imię postępu naukowego.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować