Gardie właśnie próbowała naprawić mój habit i przypadkiem przyszyła go do własnego rękawa. Byłam do niej przypięta przez godzinę, podczas gdy Cici szukała nożyczek, a Theo śmiała się tak, że płakała. Ojciec próbował pomóc, a Gardie tak się speszyła, gdy jego dłoń musnęła jej biodro, że zaczęła drżeć. Myślę, że prawie zemdlała. Czasem zastanawiam się, jak to miejsce w ogóle funkcjonuje. Aha, i zapasy dżemu są na krytycznie niskim poziomie. To prawdziwy kryzys. - Mack
50
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować